Hey there Delilah

Awatar użytkownika
Infinitka
Posty: 22
Rejestracja: 07 sty 2017, 9:19

Hey there Delilah

Postautor: Infinitka » 08 sty 2017, 23:46

Pamiętam, że swego czasu żyłam relacjami z życia moich simów i doszłam do bardzo wysokiej ich liczby, a kolejne perypetie postaci w grze można było porównać do "Mody na sukces". Dlaczego by do tego nie wrócić? :sweet: Relacje będę traktować jako odskocznie od mojego normalnego trybu pisania opowiadań, będą bardzo luźne i eksperymentalne. :D

1. Sama sobie zasłużyła na taką reputację!


Palce blondynki z finezją przesuwały się po klawiszach jej czarnego laptopa. Zaciekle wpisywała swoje dane w kolejne rubryczki, wzdychając na myśl o podejmowanej przez siebie decyzji. Zaledwie kilka dni wcześniej wprowadziła się do nowego domu i podjęła próbę znalezienia odpowiedniej dla siebie pracy, jednak tak naprawdę żadne ogłoszenie w gazecie czy Internecie nie satysfakcjonowało jej. Delilah bowiem była osobą, która łatwo znudziłaby się pracą na posadzie kelnerki czy polityka, potrzebowała wrażeń i atrakcji, adrenaliny każdego dnia.
Obrazek

Dlatego podjęła jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu, składając dokumenty na studia. Chciała przeżyć związane z życiem studenckim wydarzenia, które w przyszłości przerodzą się we wspomnienia. Czuła, że to nie jest jeszcze jej czas, by dorosnąć, wewnątrz bowiem wciąż była dzieckiem.
Kolejne dni mijały szybko, na ciągłym pakowaniu się, załatwianiu ostatnich spraw i wyjeździe do miasta akademickiego. Delilah jako osoba towarzyska i komunikatywna nie widziała siebie mieszkającej samotnie w mieszkaniu na przedmieściach. Postawiła na duży akademik i od razu przystąpiła do zapoznawania się ze swoimi współlokatorami.
Obrazek

– Pasujemy do siebie kolorystycznie, piona! – krzyknęła do chłopaka w czarnej koszulce, wystawiając rękę ponad głowę. Niestety oboje spudłowali i zaczęli się śmiać.
Obrazek

Serce Theo i Ann zdobyła niezwykle szybko. Pomijając fakt, że z dziewczyną zaczęła znajomość od wspólnego oglądania filmików z uroczymi kotkami w Internecie. Zawsze była bardziej psiarą, ale widok grubych i puszystych sierściuchów, które przez swoją wagę nie są w stanie wyskoczyć z wanny, przyprawiał ją o chorą, wręcz niezdrową satysfakcję. Początkowo Ann nie była skora do pogłębiania znajomości, charakteryzowała raczej typ buntowniczej samotniczki, która od samego początku odzywała się do każdego z sarkazmem i ironią, szybko jednak zmieniła zdanie.
Obrazek

Tak szybko jak znajomych, blondynka narobiła sobie również wrogów. Czarnowłosej Nicole najwidoczniej nie spodobało się, że Delilah w ogóle oddychała tym samym powietrzem co ona. Na początek nowej znajomości powiedziała dziewczynie parę nieprzyjemnych słów.
– Już wiem, z kim będzie najwięcej problemów – westchnęła do Ann, poprawiając opadające na twarz włosy.
– Nie przejmuj się nią – odparła, machając dłonią w lekceważącym geście. – Dawno jej nikt nie...
– ANN!
– Sama sobie zasłużyła na taką reputację!
Obrazek

Delilah westchnęła, uśmiechając się pod nosem.
– Będzie ciekawie. Mamy wspólne pokoje.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kasim Hazim
Renciści
Renciści
Posty: 2174
Rejestracja: 14 gru 2013, 23:53

Re: Hey there Delilah

Postautor: Kasim Hazim » 08 sty 2017, 23:48

Werka i powrót do relacji. :sweet:
Weź bo jeszcze się rozpłaczę z sentymentu, do dziś pamiętam Twoje stare relacje na starym forum. XD
Relacja spoko, jak będziesz grzeczna ( :devil: ) to może będę czytał.
Obrazek

"Lubię łódki. One tak płyną. Przez morza i w ogóle."

Awatar użytkownika
Infinitka
Posty: 22
Rejestracja: 07 sty 2017, 9:19

Re: Hey there Delilah

Postautor: Infinitka » 09 sty 2017, 5:01

Kasim Hazim pisze:Werka i powrót do relacji. :sweet:
Weź bo jeszcze się rozpłaczę z sentymentu, do dziś pamiętam Twoje stare relacje na starym forum. XD
Relacja spoko, jak będziesz grzeczna ( :devil: ) to może będę czytał.
Nie płacz, bo ja też się popłaczę i w ogóle się rozkleimy jak dwie grubiutkie kluski xD

Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1885
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Re: Hey there Delilah

Postautor: Lenna » 10 sty 2017, 12:16

Nie czytałam relacji na starym forum, ale to zapowiada się ciekawie :doge:
Infinitka pisze:– Pasujemy do siebie kolorystycznie, piona! – krzyknęła do chłopaka w czarnej koszulce, wystawiając rękę ponad głowę. Niestety oboje spudłowali i zaczęli się śmiać.
http://images.tinypic.pl/i/00857/1ro0ng82umhq.jpg
Spudłowali, albo się zbugowali XD
Obrazek

Awatar użytkownika
Infinitka
Posty: 22
Rejestracja: 07 sty 2017, 9:19

Re: Hey there Delilah

Postautor: Infinitka » 10 sty 2017, 12:43

Lenna pisze:Spudłowali, albo się zbugowali XD
To była ciekawa historia, bo pauzowalam grę po milisekundach, żeby uchwycić moment, jak uderzają w siebie dłońmi. I wtedy się zbugowali. Spróbowałam drugi raz -- znowu to samo.
Yyyy... Napiszę, że spudłowali xD

Awatar użytkownika
Infinitka
Posty: 22
Rejestracja: 07 sty 2017, 9:19

Re: Hey there Delilah

Postautor: Infinitka » 13 sty 2017, 15:25

Okay, zdałam teoretyczne egzaminy zawodowe, dlatego mam chwilę czasu, by napisać recenzję i ją tutaj wstawić! :aww: :sweet:

2. Taki korposzczur jak ty nadaje się na Kujona...


– Więc... – zaczęła Delilah, rozpakowując swoje ubrania do wolnych szafek. – Co jest nie tak z tą laską?
Ann podniosła głowę znad książki, którą czytała od połowy godziny, co jakiś czas uśmiechając się do siebie. Z pewnością nie była to książka do nauki technologii.
– Nicole czy Ayaną? – zapytała, odpychając się nogami, przez co wiszący u sufitu fotel zabujał się.
– Chyba jeszcze nie poznałam Ayany.
– Powiedzmy, że w pierwszy dzień zagadałaś do jej faceta i najwidoczniej się jej to nie spodobało.
Obrazek

– Należysz do jakiejś grupy społecznej? – Ann zamknęła książkę i rzuciła ją na swoje łóżko, uprzednio zaginając róg kartki, by nie zgubić strony, na jakiej zakończyła lekturę.
– Grupy społecznej? – zdziwiła się panna Croy.
– Przyjeżdżasz na studia bez podstawowej wiedzy? Ugh, dobra. Ayana Yuki to blondynka, która śpi w łóżku obok twojego. Studiuje medycynę i jest Kujonem. No wiesz, gry komputerowe i konkursy wiedzy.
Obrazek

– Nicole Lawry już poznałaś i się nie polubiłyście, więc raczej nie masz co marzyć o swoim miejscu przy Ważniakach. Chyba że chcesz jej zrobić na złość, ale raczej nie wyglądasz na sportowca, by interesowała cię ta grupa. Ważniacy robią imprezy, piją alkohol z beczek, a ostatecznie kończą w karierze sportowej.
Obrazek

– Jestem jeszcze ja, Ann Tarry, oraz twój kolega, Theo Davis. Tak naprawdę pozostałych współlokatorów nie znam, ponieważ rzadko ich widuję. My jesteśmy Buntownikami. Dobra, a teraz patrząc na ciebie... Co studiujesz? – zapytała dziewczyna, kończąc swój wykład.
– Biznes – odparła Delilah.
– Taki korposzczur jak ty nadaje się na Kujona, więc...
– Chcę być Buntownikiem – przerwała.
Obrazek

Ann nie potrafiła powstrzymać się przed głośnym parsknięciem śmiechem, które po chwili przerodziło się w jego napad. Złapała się za brzuch i śmiała bezgłośnie, z jej oczu ciekły łzy, a twarz przybierała barwę wskazującą na to, że się dusi. Delilah ze zniecierpliwieniem czekała, aż koleżanka się uspokoi.
– Już? – zapytała zniecierpliwiona.
– Sekundka. – Panna Tarry wydala z siebie ostatnie "ha", po czym odetchnęła. – Wiesz, że to nie jest takie łatwe, Żółtodziobie? Musisz podjąć parę wyzwań i to też nie ode mnie zależy. No ale dobrze, zacznijmy od czegoś łatwego, nie idź spać, wyskakuj z łóżka i się ubieraj.
Szatynka zaprowadziła koleżankę do sklepu, gdzie dała jej parę simoleonów i kazała kupić cynamon. Widząc przyprawę w dłoniach Delilah, miała szatański uśmiech, jakby liczyła na to, że podczas wyzwania umrze.
– Dobra, zjedz to.
Obrazek

Panna Tarry otworzyła szeroko oczy i usta, gdy cynamon przeszedł przez gardło Delilah bez żadnego problemu. Nie potrafiła uwierzyć w to, co widzi.
– Co jest...
– Lubię cynamon, więc to było łatwe.
– Nie mówiłaś.
– Nie pytałaś.
Obrazek

Ann odłożyła pozostałe wyzwania na kolejne dni, dlatego dziewczyny wróciły do akademika.
Po dłużącym się weekendzie przyszedł czas na poniedziałek, czyli dzień rozpoczęcia zajęć, które miały trwać przez cały semestr. Delilah niezwykle się cieszyła, że jej wykłady zaczynają się popołudniami, ponieważ nie miała najmniejszej ochoty wstawać o szóstej rano i półżywa słuchać na temat sytuacji ekonomicznej państwa, prowadzeniu przedsiębiorstwa i podobnych temu, nudnych tematach.
Obrazek

Mimo tego zmusiła się, by wstać wcześnie rano i poznać współlokatorkę, z którą do tej pory na ogół się mijała. Ayana Yuki przy pierwszym spotkaniu wywarła swoją inteligencją niemałe wrażenie na Delilah. Jasnowłosa była bardzo miła i rozmowna, mimo że na pierwszy rzut oka wydawała się zamkniętą w sobie samotniczką, która wolała książki od ludzi. Dodatkowo była znacznie starsza od pozostałych współlokatorów.
Obrazek

Zostało jej mnóstwo czasu do wykładów, dlatego postanowiła przejrzeć plan lekcji, zakres materiału na bieżący semestr i ulubione strony internetowe, a podłoga okazała się do tego celu najwygodniejszym miejscem. Wkrótce do Delilah dołączył również Theo, który rozbudził zmęczony umysł krwawą strzelanką na konsoli. Upewniając się, że jego dziewczyny nie ma w pobliżu, zaczęła z nim rozmowę i wypytali się nawzajem o podstawowe informacje.
Obrazek

Im bliżej zajęć, tym Delilah miała mniej siły. Uznała napój energetyczny za najlepszy sposób na orzeźwienie się i miała rację, jednak puszka rozbudziła ją w nieco niekonwencjonalny sposób.
Obrazek

Od razu poszła do łazienki, by wysuszyć ubrania, jednak pierwsze, co usłyszała, wchodząc do pomieszczenia, były odgłosy duszyczki okupującej Białego Pana. W wąskiej szczelinie między podłogą a toaletą dało się zauważyć parę szczupłych nóg, ubranych w czarne, dziurawe spodnie i wysokie szpilki tego samego koloru. Delilah ściągnęła z siebie koszulę, zostając w smolistej podkoszulce i spojrzała na otwierające się drzwiczki, przez które przeszła Nicole, ocierając usta i ciągając nosem.
– Na co się gapisz? – warknęła nieprzyjemnie, po czym odchrząknęła. Przepłukała usta w umywalce i wyszła z pomieszczenia z wysoko uniesioną ku górze głową.
Obrazek

Pierwsze wykłady Delilah okazały się nudne, tak jak całe jej życie, ale nie poddała się od razu i zaczęła robić notatki. Po zapisaniu dwudziestu niezrozumiałych dla siebie słów, zwątpiła, że w ogóle zaliczy semestr.
Obrazek

Ostatecznie zasnęła, tak jak i reszta grupy. Nikt szczególnie nie przejmował się nawet siedzeniem w pierwszej ławce, w niczym to nie przeszkadzało. Mina wykładowczyni wyrażała zażenowanie i bez słów zadawała pytanie "po co ja tu w ogóle jestem?".
Obrazek

Przed zakończeniem wykładów, Delilah dostała od Ann SMS.
Ann: Mam dla ciebie wyzwanie! Złam wszystkie swoje zasady, o ile takowe masz, i pocałuj przypadkową osobę na Placu Uniwersyteckim! Płeć dowolna. Będę cię obserwować!
Blondynka przełknęła głośno ślinę i zawahała się, ale ostatecznie zgodziła na układ. Zaraz po zakończeniu zajęć podeszła do przypadkowego chłopaka na ulicy i, zagadując go uprzednio, przycisnęła swoje wargi do jego ust. Zanim biedak zdążył zrozumieć, co właśnie się stało, panna Croy uciekła z Placu szybciej niż z sali wykładowej.
Obrazek

W akademiku zrobiła sobie kawę na otrzeźwienie i usiadła przy stole we wspólnej jadalni. Nie minęła chwila, a miejsce naprzeciwko zajął świecący klatką piersiową Theo. Zagadał dziewczynę o jej pierwsze zajęcia i ich temat, na co Delilah podrapała się po głowie i przyznała, że przespała przynajmniej trzy czwarte wykładów.
– Słyszałem, że chcesz dołączyć do Buntowników – zagaił w przerwie między kolejnymi kęsami swojego posiłku.
– Dobrze słyszałeś.
– No cóż, w takim razie życzę powodzenia.
Obrazek

Kubek kawy później Delilah już szukała na tablicy ogłoszeń kolejnych wyzwań dla siebie. Wzdrygnęła się na samą myśl o nurkowaniu w śmietniku, a wypicie trzech napojów energetycznych wydawało jej się czymś, do czego nie potrzeba żadnego wysiłku. Mimo niechęci do pierwszego, bez problemu je przyjęła, postanowiła jednak zająć się tym później.
Obrazek

Przebrała się w piżamy i była gotowa do wzięcia przedwczesnej drzemki, ale los ją podkusił, by wybrać się jeszcze do lodówki. Po drodze spotkała Nicole, która wyskoczyła na nią z pretensjami, jakoby miała "uwodzić jej faceta" i niezbyt kulturalnie kazała jej się od niego "odczepić". Delilah nie potrafiła się powstrzymać przed wyśmianiem brunetki prosto w twarz.
Obrazek

Nie upiekło się również Theo, na którego panna Lawry nakrzyczała i o mało nie doszło do rękoczynów, gdy zaprzeczył każdemu jej słowu. Szatyn zdecydowanie wyglądał, jakby miał dość zachowania swojej dziewczyny.
Obrazek

Delilah opowiedziała ze szczegółami kłótnię z Nicole, na co Ann podzieliła jej zdanie o żałosności dziewczyny i wspólnie zaczęły ją wyśmiewać.
Obrazek

Ostatecznie panna Croy poszła spać, rozmyślając nad tym, co może jej dać przynależność do Buntowników. Perspektywa bycia w grupie, która łamie wszystkie zasady i nikogo się nie boi, była dla niej co najmniej ekscytująca.
Obrazek

Awatar użytkownika
Lenna
Wybitny Architekt
Wybitny Architekt
Scenarzysta
Scenarzysta
Posty: 1885
Rejestracja: 15 gru 2013, 10:59

Re: Hey there Delilah

Postautor: Lenna » 22 sty 2017, 12:37

Fajny pomysł z tymi grupami społecznymi. Ale te wyzwania, phi? XD Chcesz należeć do nas, rób głupie rzeczy soft9
Darmowy prysznic :doge:
Nicole jest wróżką?? XDD
Biedna wykładowczyni, ta się stara a tu wszyscy śpią xD
Czekam na więcej <3
Obrazek

Awatar użytkownika
Infinitka
Posty: 22
Rejestracja: 07 sty 2017, 9:19

Re: Hey there Delilah

Postautor: Infinitka » 22 sty 2017, 13:56

Lenna pisze:Nicole jest wróżką?? XDD
Trochę mi się teraz zbugowała i jest wróżką bez skrzydełek xDDD


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość